Zwierzęta

Jakiś czas temu wrzucałem…

Jakiś czas temu wrzucałem informację, że przyszedł do nas kot, który był pogryziony i nie mógł ustać na nogach. Podkarmiliśmy go ale bardzo wolno nabierał siły więc trafił do Lubelskiego Animalsa na leczenie. Udało im się postawić go na nogi ale niestety okazało się, że kot cierpi na FIV czyli wirus nabytego niedoboru immunologicznego. Wyklucza to jego wspólne funkcjonowanie z innymi kotami bo mógłby je zarazić. Dodatkowo kociak ma drobne zmiany na jelitach co może przerodzić się w nowotwór (jednak zmiany są bardzo wczesne).

Z racji, że mamy już kota nie możemy go zostawić u siebie i szukamy dla niego domu. Kot to super rudzielec, przylepa, wchodzi na kolana, mruczy i uwielbia kontakt z ludźmi. Wirusa FIV proszę się nie obawiać bo człowiek nie może się nim zarazić, a sam wirus nie jest bezpośrednio śmiertelny ale obniża odporność organizmu kota, więc jest bardziej podatny na zapalenia (co przy złych warunkach może doprowadzić do śmierci). Ponoć według statystyk może go mieć 10 % kotów, ale o wielu nie wiemy bo nie są pod tym kątem badane.

Byłoby fantastycznie gdyby ktoś zechciał mu dać dom, bo nie wiadomo ile czasu mu zostało. Lubelski Animals zadeklarował, że gdyby kociakowi się pogorszyło to oni zajmą się leczeniem, więc tego proszę się nie obawiać.

Rudy jest obecnie w Animalsie w Lublinie ale jeśli ktoś z województwa lubelskiego, mazowieckiego lub podlaskiego chciałby go przygarnąć (warunek – musi być jedynym kotem w domu) to jestem skłonny go dostarczyć na miejsce.

Wrzucam jego zdjęcia w momencie znalezienie i aktualne wykonane tydzień temu w Animalsie

#zwierzeta #zwierzaczki #koty #kitku