Zwierzaki

ZOSIA – najbiedniejsza sunia w schronisku błaga o dom!

CICHUTKA, DELIKATNA SZARA MYSZKA! ZOSIA- NAJBIEDNIEJSZA SUNIA W SCHRONISKU 🙁

Zosia to cudowna, wrażliwa, kochana sunieczka która niedawno trafiła do schroniska.
Jest niesamowicie delikatna i ma zerowe poczucie swojej wartości…
W swoim ogromnym pragnieniu bliskości człowieka jest tak pokorna i skromna, że aż łzy cisną się do oczu…Jest tak zagubiona i smutna…
To nieśmiała istotka, która wtapia się swoim niewielkim ciałkiem w ludzkie dłonie…Tak bardzo pragnie aby ktoś ją pokochał i zabrał z tego strasznego dla niej miejsca…
Ma ok. 10 latek i łagodny, przyjazny charakter.
Wtula się nieśmiało i zastyga w bezruchu…
Tak bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem, ale nie jest nachalna. Jakby nie wierzyła, że zasługuje na odrobinę czułości i uwagi…
Nie potrafię sobie nawet wyobrazić, co czuje w schronisku ta delikatna, wrażliwa istotka 🙁
Najgorsze było odprowadzenie jej do kojca. Zosia płakała i patrzyła na mnie tak przeszywająco smutnym i zawiedzionym wzrokiem…Nie protestowała, ale ból w jej oczach złamał moje serce… Po chwili zwinęła się w kłębuszek i zamknęła oczka jakby chciała zniknąć…:(
Bardzo pragnę, żeby ktoś ją pokochał, bo Zosia potrzebuje człowieka jak powietrza…
Zosia waży ok. 12 kg. Jest łagodna i niekonfliktowa.
Czy znajdzie się ktoś kto ją pokocha i będzie chronił już na zawsze ?
Zosia przebywa w schronisku w województwie łódzkim

Kontakt w sprawie adopcji:501 027 481

Obowiązuje ankieta, wizyta przed adopcyjna, podpisanie umowy adopcji psa. Psy wydajemy tylko do mieszkania z człowiekiem w domu lub mieszkaniu, nigdy do budy bądź na łańcuch. Zastrzegamy sobie prawo wyboru najlepszego domu dla psaKONTAKT: 692347958

Zwierzaki

BOGUŚ – 10 miesięczny psiak w typie bernardyna do adopcji

Boguś cudny pies, który koczował przy lesie szuka domku.
Boguś został znaleziony koło lasu. Pewnie ktoś go wyrzucił bo urósł i już nie jest małym szczeniaczkiem… Gdyby nie dobra dusza, która pochyliła się na jego losem, nie wiemy jak przeżyłby kolejne dni. Okazało się, że Boguś ma na sobie całe stado kleszczy i pcheł.
Został zabrany do weterynarza i zabezpieczony.
Jest pieskiem bardzo uległym i wystraszonym w pierwszym kontakcie widać że wcześniej go życie nie rozpieszczało 🙁
Boguś na około 10 miesięcy. Jest bardzo przyjazny i kochany, to jeszcze psie dziecko. zgadza się z psami, akceptuje tez koty.Jest średnim pieskiem Ma w sobie na pewnie geny bernardyna waży około 25kg.
Przebywa koło Łowicza.

Kontakt w sprawie adopcji 609 212 748

Obowiązuje ankieta, wizyta przed adopcyjna, podpisanie umowy adopcji psa. Psy wydajemy tylko do mieszkania z człowiekiem w domu lub mieszkaniu, nigdy do budy bądź na łańcuch. Zastrzegamy sobie prawo wyboru najlepszego domu dla psaKONTAKT: 692347958

Zwierzaki

TYMUŚ – sparaliżowany strachem, młody psiak błaga o dom!

NIE BIJ JUŻ PROSZĘ… TYMUŚ PO OKRUTNYCH PRZEJŚCIACH UMIERA ZE STRACHU W SCHRONISKU!

Do schroniska trafił bardzo biedny, przerażony, niewielki psiaczek.Strach i panika w czystej postaci
Jego widok- niewielkiego- ok. 13 kg kłębuszka skulonego w kącie boksu – dosłownie rozdziera serce
Tak bardzo się boi, że nie wychodzi z wcale z budy…
Ktoś musiał go bić i krzywdzić do tego stopnia, że boi się nawet samych spojrzeń w jego stronę…
Musiał doświadczyć takich okrucieństw, że Tymuś jest cieniem samego siebie…boi się nawet oddychać…
Psiaczek ma ok. 2 lat-w jego oczach widać zagubioną, sparaliżowaną strachem kruchą istotkę…Takie bezradne, zagubione psie nieszczęście…
W schronisku Tymuś przeżywa traumę, strach go paraliżuje, boi się do tego stopnia, że chowa pyszczek , wciskając go w ziemię, nie potrafi chodzić, tylko zamiera w bezruchu…jakby chciał zniknąć…
Nie radzi sobie zupełnie. Przeraża go wszystko – szczekające psy, gwar i hałas panujący w schronisku…
Taka psychika długo nie wytrzyma…DOM to jedyny ratunek dla Tymusia
Łzy same cisną nam się do oczu po tym, co przeszedł ma resztę życia spędzić za kratami?
TYMUŚ przebywa w schronisku w województwie łódzkim.

Kontakt – 530 341 396

Obowiązuje ankieta, wizyta przed adopcyjna, podpisanie umowy adopcji psa. Psy wydajemy tylko do mieszkania z człowiekiem w domu lub mieszkaniu, nigdy do budy bądź na łańcuch. Zastrzegamy sobie prawo wyboru najlepszego domu dla psa
Dane kontaktoweKONTAKT: 692347958

Zwierzęta

Jakiś czas temu wrzucałem…

Jakiś czas temu wrzucałem informację, że przyszedł do nas kot, który był pogryziony i nie mógł ustać na nogach. Podkarmiliśmy go ale bardzo wolno nabierał siły więc trafił do Lubelskiego Animalsa na leczenie. Udało im się postawić go na nogi ale niestety okazało się, że kot cierpi na FIV czyli wirus nabytego niedoboru immunologicznego. Wyklucza to jego wspólne funkcjonowanie z innymi kotami bo mógłby je zarazić. Dodatkowo kociak ma drobne zmiany na jelitach co może przerodzić się w nowotwór (jednak zmiany są bardzo wczesne).

Z racji, że mamy już kota nie możemy go zostawić u siebie i szukamy dla niego domu. Kot to super rudzielec, przylepa, wchodzi na kolana, mruczy i uwielbia kontakt z ludźmi. Wirusa FIV proszę się nie obawiać bo człowiek nie może się nim zarazić, a sam wirus nie jest bezpośrednio śmiertelny ale obniża odporność organizmu kota, więc jest bardziej podatny na zapalenia (co przy złych warunkach może doprowadzić do śmierci). Ponoć według statystyk może go mieć 10 % kotów, ale o wielu nie wiemy bo nie są pod tym kątem badane.

Byłoby fantastycznie gdyby ktoś zechciał mu dać dom, bo nie wiadomo ile czasu mu zostało. Lubelski Animals zadeklarował, że gdyby kociakowi się pogorszyło to oni zajmą się leczeniem, więc tego proszę się nie obawiać.

Rudy jest obecnie w Animalsie w Lublinie ale jeśli ktoś z województwa lubelskiego, mazowieckiego lub podlaskiego chciałby go przygarnąć (warunek – musi być jedynym kotem w domu) to jestem skłonny go dostarczyć na miejsce.

Wrzucam jego zdjęcia w momencie znalezienie i aktualne wykonane tydzień temu w Animalsie

#zwierzeta #zwierzaczki #koty #kitku